Ostatni więzień Kiszczaka

Dodano: 11/09/2012 - Nr 37 z 12 września 2012

Korespondent z Warszawy Józef Szaniawski urodził się w 1944 r. we Lwowie, wychował się w Warszawie. Skończył historię na UW. W 1970 r. podjął pracę w redakcji Dokumentacji i Analiz Polskiej Agencji Prasowej. Z PAP pochodziły nie tylko informacje podawane w radiu, telewizji i gazetach, w agencji przygotowywano też tajne biuletyny dla wyższych funkcjonariuszy reżimu komunistycznego w Polsce. Wspominał: „Byłem jeszcze kawalerem, więc często wyznaczano mnie na nocną zmianę. Przychodziło się na dwudziestą i wychodziło o ósmej rano”. Pomocą przy przesuwaniu biurek zaskarbił sobie sympatię sprzątaczek. „Kiedy sprzątały nocą, wszystkie »tajne« pokoje były pootwierane. Łatwy był dostęp do tej »wiedzy tajemnej«, którą komuniści tak bardzo chronili przed społeczeństwem. Paradoksalnie, właśnie praca w PAP-ie uczyła mnie antykomunizmu”. Mateusz Wyrwich w „Niedzieli” opisuje, jak Szaniawskiemu udało się wyjechać do Berlina Zachodniego, gdzie w czasie urlopu pracował najpierw na
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze