Dzięki walce z koronawirusem nie umieramy na… inne choroby. Genialnie prosta odpowiedź na spiskowe teorie

fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polskafot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska
Rzadziej przebywamy w zatłoczonych miejscach, często myjemy ręce, zasłaniamy nos i usta, zwracamy uwagę na naszą kondycję zdrowotną. W efekcie rzadziej chorujemy, co przekłada się również na mniejszą niż w poprzednich latach liczbę zgonów. – Przebywanie społeczeństwa w izolacji oraz zachowywanie szczególnej ostrożności na pewno wpłynęło na niższy odsetek zachorowań i śmiertelności – mówi „Gazecie Polskiej” Anna Dela z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny.

Zanotowana w marcu liczba zgonów Włochów wzrosła o 20 proc. w stosunku do pięcioletniej średniej dla tego miesiąca. W porównaniu z latami poprzednimi wskaźnik ten znacznie wzrósł również w innych państwach Europy Zachodniej. W Polsce natomiast, co ciekawe, zgonów i przypadków zachorowań na grypę jest mniej niż w latach poprzednich. Dlaczego? Jak podkreślają eksperci, czynników, które wpłynęły na tę sytuację, może być wiele. Jednak jednym z bardzo istotnych jest postawa państwa i społeczeństwa w obliczu zagrożenia epidemicznego.

Mniej zgonów niż w latach poprzednich
Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, w kwietniu 2020 roku w Polsce zmarły 30 534 osoby. Okazuje się więc, że tegoroczny kwiecień przyniósł o 3079 mniej zgonów niż ten sam miesiąc w roku poprzednim, kiedy zmarło 33 613 osób. Co więcej, w kwietniu 2018 roku zmarło jeszcze więcej, bo aż 34 639 osób. Ministerstwo Cyfryzacji wskazuje natomiast, że w marcu i kwietniu w większości województw liczba zgonów również spadła w stosunku do tych samych miesięcy w roku poprzednim. – Przebywanie społeczeństwa w izolacji oraz zachowywanie szczególnej ostrożności, takiej jak: noszenie maseczek, zakładanie rękawiczek, częstsze mycie rąk oraz ich dezynfekcja, unikanie skupisk, wprowadzenie „godzin tylko dla seniorów”, czyli osób pozostających w grupie najwyższego ryzyka, również wpłynęło na niższy odsetek zachorowań i śmiertelności – mówi „Gazecie Polskiej” Anna...
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: