Czarna wiosna Putina. Nici z wielkich planów, gospodarka w dół

ŚWIAT [Rosja, koronawirus, kryzys władzy]

To miało być „wiosenne polityczne przyspieszenie”. Po długim okresie stagnacji Putin miał uruchomić nowe inicjatywy społeczne, ale przede wszystkim polityczne. Miał sobie efektownie zapewnić dożywotnie tak naprawdę rządy. Nie wyszło. Trochę na własne życzenie (wojna naftowa), a głównie z powodu koronawirusa z Chin. Co najważniejsze, nie jest to krótkotrwałe przeziębienie „rosyjskiego pacjenta”, lecz nieuleczalna choroba. Jakże optymistycznie zaczynał się ten rok dla Władimira Putina. Najpierw wymienił rząd i błyskawicznie przeprowadził przez machinę legislacyjną zmiany w konstytucji, które pozwalają mu pozostać u władzy co najmniej do 2036 roku. W kwietniu miało to „zatwierdzić” rosyjskie społeczeństwo w głosowaniu. Zaraz potem Putin miał być gospodarzem wspaniałych uroczystości na placu Czerwonym 9 maja – 15 tys. żołnierzy miało uczcić defiladą 75. rocznicę zwycięstwa nad Niemcami. Wszystko popsuł jednak koronawirus. I w jakiejś mierze także zausznik prezydenta, Igor
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze