Rosja: Horror from real Mordor

Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. 

Śmieszka z Kamczatki
Aleksandra Nowikowa, dziennikarka programu „Wiesti-Kamczatka” w państwowej TV, dostała w studiu takiego ataku histerycznego śmiechu, że nie mogła doczytać do końca optymistycznego newsa – o tym, że renciści, weterani i emeryci będą teraz mieli 1155 rubli (70 zł) na lekarstwa, sanatoria i przejazdy do nich. Wiadomości nie poszły na antenę, ale nagranie ktoś wrzucił do internetu. Dyrekcja zapewnia, że dziennikarka nie zostanie ukarana. Niby słusznie, bo nawet zesłać byłoby ją gdzieś trudno z tej Kamczatki. Na Czukotkę?

W imię Boże
Niewykluczone, że Rosyjska Cerkiew Prawosławna niebawem odstąpi od uświęconej tradycją praktyki. Przewiduje to projekt nowego dokumentu przygotowywanego w łonie Cerkwi. Zgodnie z jego założeniami duchowni będą nadal święcili broń osobistą wojskowych, ale mają zrezygnować z błogosławienia broni masowego rażenia. I chwała Bogu. Nie ma to jak chrześcijańskie miłosierdzie.

Kiełbasa masowego rażenia
Niezwykłą historię przeżyła Jelena Brusiencewa z Tuły. Kobieta kupiła sklepie kawałek parówkowej, który po przyniesieniu do domu eksplodował. – Mało czajnika nie upuściłam. Kiełbasa wybuchła – tak opisywała incydent klientka, która na szczęście nie doznała obrażeń. Ciekawe, co było napisane na opakowaniu? Może okaże się, że producentem tej kiełbasy były słynne Tulskie Zakłady Zbrojeniowe.

Wszyscy do walki z terroryzmem!
Prokuratura w Kaliningradzie musiała specjalnym pismem uspokajać pacjentki jednej z przychodni, które zaniepokoiła kamera monitoringu umieszczona w gabinecie ginekologicznym. Prokuratura potwierdziła, że wszystko jest zgodne z prawem, bo gabinety lekarskie są miejscami publicznymi. W...
[pozostało do przeczytania 33% tekstu]
Dostęp do artykułów: