Rosja: Horror from real Mordor

Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu.

Praca z młodzieżą
W miejscowości Nowotrockoje w Tatarstanie Gwardia Narodowa (czyli tzw. Rosgwardia) urządziła ćwiczenia w tłumieniu protestów ulicznych. O wystąpienie w roli pacyfikowanych demonstrantów poproszono… uczniów z miejscowej szkoły. Funkcjonariusze przyszli na szkolne podwórze w pełnym ekwipunku bojowym, a uczniom kazano na nich napadać. Ćwiczenia zakończyły się pełnym sukcesem: wszystkich małolatów skutecznie obezwładniono i zatrzymano. Bez strat własnych.

Szkolna dyskoteka
Prewencyjne działania struktur siłowych z Tatarstanu wydają się jak najbardziej uzasadnione w świetle wydarzeń w Apatytach w obwodzie murmańskim. Grupa bawiących się tam na szkolnej dyskotece uczniów zaatakowała policjantów, usiłujących odebrać im piwo. Jeden z funkcjonariuszy – pobity i skopany – trafił do szpitala z urazami twarzoczaszki i wstrząśnieniem mózgu.

Pomysłowy ślusarz
Oryginalny, choć nieskomplikowany sposób dorobienia do pensji wymyślił pewien ślusarz z Nowosybirska. Wykorzystując fakt, że był zatrudniony w zakładach naprawy taboru kolejowego, psuł lokomotywy. A konkretnie – silniki do elektrowozów. Po to, żeby drobne naprawy stawały się remontami kapitalnymi, za które oczywiście płacono lepiej. Dobrze, że nie pracował w elektrowni jądrowej.

Grzyby i konopie
W Moskwie odbył się festiwal o nazwie „Żeń-szeń, grzyby i konopie”. Gości raczono na nim m.in. herbatką z muchomorów, różowymi konfiturami i napojami ze świątecznej choinki. Uczono ich też robić peeling z huby oraz przygotowywać zestaw ziół „Mądra głowa”. Nawet bez żeń-szenia mogła wyjść z tego impreza roku. Same grzyby i konopie na pewno zapewniły świetną zabawę.

...
[pozostało do przeczytania 30% tekstu]
Dostęp do artykułów: