Kto i dlaczego straszy Pegasusem. Wielka amnezja polityków PO

Dodano: 17/09/2019

KRAJ [Służby specjalne, kampania wyborcza]

Sprawa oprogramowania szpiegowskiego Pegasus, którym straszą dziś lewicowe media i opozycja, to zwykły przedwyborczy humbug. Po pierwsze: opisujący Pegasusa kanadyjski raport, na który powołują się przeciwnicy rządu, pochodzi sprzed roku i już jesienią 2018 roku bez żadnej sensacji opisywany był w polskim internecie. Po drugie: w raporcie wyraźnie zaznaczono, że w Polsce – w przeciwieństwie do innych krajów – infekcje Pegasusem nie były związane z żadnymi motywami politycznymi. Po trzecie: niemal identyczne oprogramowanie polskie służby stosowały w latach 2012–2014. Informację o nabyciu przez CBA systemu Pegasus podała w programie „Czarno na białym” telewizja TVN. „Wiele wskazuje na to, że Pegasus działa w Polsce. Potwierdzają to »Czarno na białym« informatycy z kanadyjskiej organizacji Citizen Lab, którzy śledzą aktywność tego systemu na świecie” – zapowiadała w alarmistycznym tonie telewizja. TVN dodawał: „Pegasus umożliwia wgląd w treść wiadomości tekstowych, maili
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze