4 września 2019

Pierwszy od stu lat więzień uciekł z ciężkiego więzienia Poggioreale w Neapolu. Zwiał zjeżdżając na prześcieradle w czasie, gdy skazani udawali się do kaplicy. Oczywiście, okazał się on Polakiem. Ucieczka zbiegła się z informacjami o tym, co Platforma wypuściła do rzeki w stolicy. Uprawdopodabnia to hipotezę, że więzień jest miłośnikiem poezji Kazimierza Przerwy-Tetmajera i uciekł, bo doszedł do wniosku, że „woli polskie gówno w polu, niż fiołki w Neapolu”.

Jak wiadomo PO nie zajmowała się polityką, tylko ciepłą wodą w kranie. A teraz okazało się, że i ta ostatnia pod rządami tej partii w Warszawie jest mocno niepewna. W każdym razie gdy w ubiegły czwartek byłem
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: