Wrócił zapach rządów PO, czyli nieudacznictwa pomieszanego ze złodziejstwem. System, który zawalił się w 2015 roku

KRAJ [System III RP, rządy PO-PSL, warszawski ratusz]

Człowiek ma dar zapominania, jednak spuszczenie do Wisły gigantycznych warszawskich nieczystości to wydarzenie, które w jednym momencie przypomniało nam, czym było państwo PO i PSL. Wszystko na nowo stanęło przed oczami: pomieszanie nieudacznictwa z bezkarnym złodziejstwem, bankructwa budowniczych autostrad, kładzenie na nowo asfaltu, surrealistyczny basen narodowy, opowieści, że ministerstwo „w d… miało górnictwo”, a poza tym „ch… z Polską wschodnią”. A najważniejsze dla rządu było pranie mózgów ludzi, by się nie przeciwstawili i pracowali do śmierci, bo to konieczne. Przeżyjmy to jeszcze raz, ale tylko w tym artykule! Żebyśmy nie musieli już nigdy doznawać tego w realu. W tych dniach do kin wchodzi film Patryka Vegi, który (gdy piszę te słowa, znam tylko zapowiedzi) zamierza przedstawić polską politykę tak, jak masowo postrzegali ją Polacy w latach 90., w czasach, gdy rekordy sprzedaży bił tygodnik Jerzego Urbana. Wszyscy, zarówno partie i politycy są siebie warci,
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze