Wyścig z myszą

Współczesna fantastyka jest smutna. Gdzieś wyparowały dawny optymizm, wiara w nieograniczone możliwości ludzkiego umysłu. Przeważa świadomość własnych ograniczeń, do gwiazd nie dotrzemy, zresztą po co, Boga nie ma, a i ludzie nie mają wielkich perspektyw. Podobne refleksje musi budzić powieść Daniela Keyesa „Kwiaty dla Algernona”.

Przy czym trzeba zdradzić, że tytułowy Algernon jest myszą, która po serii zabiegów wykazuje się niebywałą inteligencją, zwłaszcza gdy chodzi o odnajdywanie drogi w labiryncie. Podobnym zabiegom zostaje poddany trzydziestoparoletni, ciężko upośledzony umysłowo Charles Gordon. Jego rozum zatrzymał się na poziomie dziecka i wprawdzie
[pozostało do przeczytania 49% tekstu]
Dostęp do artykułów: