Cześć, Tereska!

Przestałem rozumieć Brytoli. Naród, który był ojcem (i matką) nowożytnej demokracji, zachowuje się niczym późna Rzeczpospolita Szlachecka. Można oczywiście po dziecinnemu kombinować, jak zjeść jabłko i mieć je nadal, ale deklarować wyjście z Unii, aby pozbyć się towarzyszących temu uczestnictwu niedogodności, a zachować wszystkie przywileje, to strategia, która nie przystoi politykom.

Rozumiem obywateli Zjednoczonego Królestwa, że podjęli taką decyzję, na ich miejscu broniłbym idei brexitu obiema rękami, a gdybym miał odpowiednią moc, odholowałbym Brytanię na drugą stronę Atlantyku. W Unii zawsze czuła się intruzem, tą trzecią w konkubinacie Francji z Niemcami.
[pozostało do przeczytania 56% tekstu]
Dostęp do artykułów: