Polityczna poprawność w IPN

Pamięć.prl

W miarę upływu czasu od śmierci Janusza Kurtyki pojawiają się w IPN coraz to nowe, zaskakujące inicjatywy. Ostatnią z nich było wydanie w miejsce rzetelnego, naukowego pisma, jakim był „Biuletyn IPN”, periodyku „pamięć.pl”. W założeniu miał on mieć lżejszą niż biuletyn treść. Jak się jednak okazało, już pierwszy jego numer, mówiąc językiem naukowym, „nie był wolny od błędów”, takich jak przyznawanie Polsce Ludowej statusu państwa częściowo niepodległego z suwerennym wojskiem.

– Teksty zamieszczone w „pamięć.pl” są w większości pisane w zdawałoby się dawno skompromitowanym stylu „unio-wolnościowym” – mówił w wywiadzie dla portalu wpolityce.pl Sławomir Cenckiewicz. Zgadzają się z tym w rozmowie z „Gazetą Polską” pracownicy IPN: –To egzemplifikacja nowej linii kierownictwa. To, co widoczne w „pamięć.pl”, to odejście od interpretacji dziejów Polski, która była widoczna za prezesury Kurtyki, innej od tej dominującej za prezesury Leona Kieresa, kiedy różne interpretacje były dozwolone. W „pamięć.pl” pewną wizję dziejów najnowszych spycha się na margines. Nawet w debacie wewnątrz instytutu – dodają.

Czarę goryczy przelała informacja, że redaktorem naczelnym nowego wydawnictwa został Andrzej Brzozowski. Ten szerzej nieznany historyk dał się ostatnio poznać jako jeden z autorów podręcznika do historii, który zamiast uczyć, wprost ją zakłamuje. – Na czele pisma mającego być kontynuacją poczytnego, prezentującego solidną wiedzę historyczną „Biuletynu IPN”, stanął człowiek, który w swoim podręczniku z pamięci historycznej uczynił karykaturę – pisał w „Codziennej” Sławomir Cenckiewicz. Mowa o podręczniku „Ku współczesności. Dzieje najnowsze 1918–2006”, o którym jako pierwszy napisał portal wpolityce.pl, a szerzej opisała go na swoich łamach m.in. „Gazeta Polska Codziennie”. Wśród wielu błędów i przeinaczeń znajdujemy tam również fragment sprowadzający próbę lustracji podjętą w 1992 r. m.in. przez Antoniego...
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: