Dziecko szczęścia

Do dziś w starym kinie można oglądać „Jaśnie pana szofera” czy „Jego ekscelencję – subiekta”. Popularne przeboje – „Umówiłem się z nią na dziewiątą” czy „Już taki jestem zimny drań” pozostają polskimi evergreenami. Kochała go publiczność. I kobiety. Lubił egzotykę, przez kilka lat związany był z gwiazdą Norą Ney, potem z Tahitanką Reri, którą zatrzymał w Polsce i obsadził w filmie „Czarna perła”. W parze z sukcesami artystycznymi szły profity finansowe, szybko stal się współwłaścicielem, a następnie właścicielem wytwórni filmowej. W roku 1939 obok premiery filmu „Uwaga, szpieg”, kroił się wielki kontrakt amerykański...

Dzięki książce Ryszarda Wolańskiego (zasłużonego autora „
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: