Wielka rozgrywka o przekop Mierzei. Magia liczb

Dodano: 27/11/2018 - Nr 48 z 28 listopada 2018

Środowisko [Ekolodzy zablokują inwestycję?]

Ta inwestycja od lat budzi emocje. Dla jednych jest to polska racja stanu i okno na świat dla regionu, a dla innych wyrzucone pieniądze w błoto i idea, którą trzeba za wszelką cenę zwalczać. Wszystko wskazuje na to, że w tej wojnie informacyjnej kluczową rolę odegrają argumenty ekologiczne. Czy przekop Mierzei Wiślanej to duża inwestycja? Wszystko zależy, jakiej skali użyjemy. Liczby bezwzględne nie są imponujące. 1260 metrów długości to droga, którą mistrz świata w biegu na 1000 metrów pokona z pewnością w mniej niż 3,5 minuty. Przepłynięcie maksymalnej szerokości kanału (60 metrów) najlepszemu pływakowi świata zajmie mniej niż pół minuty. Inwestycji nijak nie da się porównać z innymi tego typu przedsięwzięciami – nie dość, że na świecie, to nawet w basenie morza bałtyckiego. Gdyby bowiem porównać przekop Mierzei Wiślanej z budową przeprawy przez cieśninę Sund, która połączyła duńską Kopenhagę ze szwedzkim Malmö, to wypadałoby się tylko uśmiechnąć. Skandynawska
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze