Zyziu na koniu Hyziu

Nazywanie Jarosława Kaczyńskiego Hitlerem, Stalinem, Mussolinim a nawet Pol-Potem najwyraźniej już się przejadło. Słowa „przejadło” używam nie przypadkiem. Roman Imielski na portalu Wyborcza.pl wyskoczył z takim oto tytułem: „Koalicje z ludożercą. PSL zapomina, że PiS to mistrz połykania przystawek”. A ja mam pytanie, czy ów tytuł nie ma charakteru rasistowskiego i nie eksponuje stereotypowych cech mieszkańców Afryki. Szczególnie tych jedzących inaczej.

Portal Oko Press wyraził żal, że 11 listopada nie będzie Polsce Angeli Merkel. Moim zdaniem niemiecka kanclerz mogłaby przyjechać, by wziąć udział w widowisku historycznym, w czasie którego zostałaby rozbrojona przez rekonstruktorów, jak jej rodacy 100 lat temu. Jakby to wyglądało, opisała w swym dzienniku pod datą 11 listopada Janina Gajewska. Z jej relacji wynika, że Merkel musiałaby dostać od grupy rekonstrukcyjnej pas z napisem „Gott mit uns”. A potem scenka wyglądałaby tak: „Od rana chodzą legioniści i odbierają »psom« karabiny, rewolwery i pasy, na których jest napisane »Gott mit uns«. No, i »Gott« już nie jest »mit uns«”. Udział w tej imprezie niczym by pani kanclerz nie groził, bo za sprawą umowy Piłsudskiego ze zbuntowaną niemiecką Radą Żołnierską rozbrajanie przebiegło wyjątkowo spokojnie. Jak odnotowuje Gajewska, doszło nawet do wypuszczenia z aresztu „najgorszego psa”, czyli Ernsta von Glasenappa, szefa niemieckiej policji w Warszawie. Scena, jak Merkel odbiera Glasenappa z aresztu, mogłaby kończyć historyczne widowisko.
Dzisiaj będzie głównie o Niemcach. Grzegorz Schetyna o niemieckich reparacjach i PiS: „Oni nie mogą być tacy głupi, żeby wierzyć, że będą jakieś reparacje”. Radosław Sikorski: „To jest element ataku w ogóle na Unię Europejską”, „Domaganie się reparacji wojennych to polityka, która może się wydawać wielką strategią gdzieś w jakiejś suterenie na Żoliborzu, ale w Europie wzbudzi nie niechęć, tylko politowanie”. Niemiecki historyk dr Karl Heinz Roth: „...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: