Między nami oszołomami

Dodano: 02/05/2012

Dla nich narodowy dramat staje się momentem zwrotnym w życiu, początkiem ewolucji, która Sarę, fotoreporterkę „Głosu” (pod którym to tytułem łatwo rozpoznać „Wyborczą”) i bywalczynię kawiarni postępowej młodzieży przy Nowym Świecie (czytaj klubu „Krytyki Politycznej”) doprowadzi na łamy „Gazety Polskiej”. Znamienne, że u drugiego z bohaterów, Maćka, ewolucja postawy przebiega w przeciwnym kierunku, a próba ucieczki z „polskiego piekła” na emigrację nie udaje się tylko dlatego, że wcześniej dorywają go funkcjonariusze „rządu miłości”. Warte jest podkreślenia, że żadnej ewolucji nie ulega babcia. Od pierwszej chwili nie ma wątpliwości, kto po raz drugi zabił polską elitę pod Smoleńskiem. Książka przynosi jednocześnie fascynujący zapis amatorskiego śledztwa, w którym blogerzy i dziennikarze starają się zastąpić organy do tego powołane, którym nie dano stanąć na wysokości zadania. Państwo, które zawiodło, znajduje się również w tle powieści Kwiatka. O ile Ochnik opisuje nieudolność RP
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze