Piosenkarz wyklęty

Andrzej Rosiewicz. Legenda i teraźniejszość. Przedstawiciel rosnącej grupy „pieśniarzy wyklętych”. Jeśli obecny w radiu, to jedynie w Maryja, jeśli w telewizji, to TRWAM. Gdzie indziej kompletnie zakazany, przy czym w odróżnieniu od innych kolegów, których to trafiło, Andrzej nie użala się nad własnym losem. Robi swoje. A że to boli...

Byłem świadkiem (i winowajcą) owego tragicznego maratonu kabaretowego, zrobionego w ostatniej chwili, grubo po północy, dla resztek niezorientowanej publiczności, zbojkotowanego i oplutego zawczasu przez artystów salonu. Wiem, czym musiało być to dla Rosia, gdy śpiewał swoje „Wystarczą cztery Ziobra”, a amfiteatr, który kiedyś swobodnie rzucał na
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: