Zacisze melomana

Z fajką w samolocie
Underworld & Iggy Pop, TEATIME DUB ENCOUNTERS, Caroline International
Ikona punk rocka – Iggy Pop przyzwyczaił nas do udziału w dość zaskakujących duetach, które często dawały fenomenalne płyty. Wystarczy przypomnieć wspólne nagrania z Davidem Bowie czy ścieżkę dźwiękową do „Arizona Dream”. Nowa płyta artysty, tym razem w duecie z weteranami sceny elektronicznej Underworld, nie powinna więc zaskakiwać. Niestety, nie przyniosła też niczego, co w najmniejszym stopniu zachęciłoby do ponownego odsłuchu. Monotonnym elektronicznym rytmom towarzyszy recytacja Popa, który z sentymentem wspomina czasy, gdy mógł palić w samolocie i zaczepiać stewardesy. Na szczęście to tylko cztery utwory.


Nowoczesny western
Odetta Hartman, OLD ROCKHOUNDS NEVER DIE, Northern Spy Records
Brzmi trochę jak unowocześniony soundtrack z tajemniczego westernu. Jest banjo, gitara, skrzypce i śladowa perkusja. Zamiast cierpkiego, męskiego głosu dobiega nas delikatny śpiew Odetty Hartman. „Old Rockhounds Never Die” to jej drugi studyjny album. Odgłosy burzy i dźwięk wiatru w leniwej balladzie „Widow’s Peak” przywołają najlepsze wspomnienia z wakacji, a strzały rewolweru w „Misery” znacznie przyspieszą rytm serca. Płyta Hartman to świetny wybór na koniec lata.
 
[pozostało do przeczytania -2% tekstu]
Dostęp do artykułów: