Prezydent Trump patrzy na Pałac Stalina

Prezydent Trump, który mówił w Warszawie o bohaterskich Polakach, widział przez okno hotelu Marriott Pałac Stalina. Chcę, żeby młodzież przyjeżdżająca pierwszy raz do Warszawy mogła pójść nad Wisłę i popatrzeć na Łuk Triumfalny. I w jakimś pawilonie poczytać o wojnie, którą Polska wygrała z Rosją, stając naprzeciwko niej, jeden na jeden. Przecież to nie zdarza się często. Tego wręcz fizycznie w Warszawie brakuje – mówi „Gazecie Polskiej” Jan Pietrzak, satyryk, prezes Towarzystwa Patriotycznego. Rozmawia Piotr Lisiewicz/

Dlaczego Polacy tak mało wiedzą o naszych zwycięstwach, o czasach, gdy byliśmy potęgą?
W naszej historii byliśmy wiele razy zwycięzcami, mieliśmy piękne przewagi nad różnymi łobuzami, którzy na nas napadali. W porównaniu z ilością i wagą tych zwycięstw upamiętniających je pomników jest bardzo mało. Dlaczego? Nie stawiano ich przez 150 lat w czasie rozbiorów. Ani potem, pod okupacją. Dziś obchodzimy stulecie niepodległości, ale tej niepodległości mieliśmy tylko 20 lat. Teraz mamy ją znowu. Można się spierać, od kiedy – moim zdaniem dopiero od trzech lat, od 2015 r. Nie było kiedy stawiać pomników zwycięstw, bo okupanci ich sobie nie życzą. Teraz musimy nadrobić te zaległości.

Walczy Pan od lat o Łuk Triumfalny Bitwy Warszawskiej 1920 r.
Ze sprawą pomnika Bitwy Warszawskiej chodzę od lat 90., gdy przedstawiłem ten pomysł w czasie spotkań różnych starszych panów u ks. Józefa Maja, w parafii św. Katarzyny. Wielu tych ludzi już odeszło, ale pozostał z tego czasu kamień węgielny pod ten pomnik, pod Łuk Triumfalny Bitwy Warszawskiej 1920 r., który poświęcił św. Jan Paweł II. Chcę, żeby młodzież przyjeżdżająca pierwszy raz do Warszawy mogła zobaczyć nie tylko wspaniałe, godne Muzeum Powstania Warszawskiego, ale potem także pójść nad Wisłę popatrzeć na Łuk Triumfalny. Łuk Cudu nad Wisłą. A przy okazji w jakimś pawilonie poczytać o historii tej wojny, którą Polska wygrała z...
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: