Jesteśmy za Europą równorzędnych narodów

Dodano: 27/03/2012 - Nr 13 z 28 marca 2012

Zgadzam się, że do wspólnego zwycięstwa Fideszu i KDNP-u [Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej – red.] przyczyniło się wiele różnych czynników. Niektóre spośród nich – ze względu na szczególną wagę – zasługują na uwypuklenie. Jednym z najistotniejszych czynników było bez wątpienia wykształcenie się na Węgrzech liberalno-socjalistycznej oligarchii, która stała się zakładnikiem własnej żądzy zysków i nieograniczonej władzy. Po roku 2002 wyprzedaż majątku narodowego nabrała zawrotnego tempa, na coraz szerszą skalę panoszyć się też zaczęła korupcja, interes partyjny przedkładano nad państwowy. W 2006 r. ówczesny premier Węgier Ferenc Gyurcsany  oświadczył: „Kłamaliśmy w dzień i w nocy”. Przyznał ponadto, że gwoli osiągnięcia ponownego zwycięstwa wyborczego sfałszowany został budżet. Gospodarkę opanowała wspierająca się nawzajem oligarchia partyjna, posuwająca się niejednokrotnie wraz ze swymi pomagierami do popełniania przestępstw i wyprowadzająca swe majątki z kraju przy pomocy
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze