Rakietowy test cierpliwości. U progu nowego konfliktu

OBRONA NARODOWA [BEZPIECZEŃSTWO W REGIONIE]

Wystąpienie prezydenta FR Władimira Putina przed Zgromadzeniem Federalnym, okraszone wizualizacją rosyjskiego ataku rakietowego na Florydę z wykorzystaniem pocisków Sarmat, a także ostatnie testy rakiet Iskander, rozmieszczonych m.in. w pobliżu polskich granic, przesunęły Rosję zaledwie o krok od wzniecenia wojny z NATO. Nikt nie chciał nas słuchać i rozmawiać. To teraz posłuchacie – zwrócił się Putin do politycznej wierchuszki, mając oczywiście na myśli kraje Zachodu, ze Stanami Zjednoczonymi na czele, które słusznie uważają Rosję za największe zagrożenie dla bezpieczeństwa. Stanowcze słowa Putina, wypowiedziane podczas orędzia do Zgromadzenia Federalnego (obu izb parlamentu FR), były wstępem do przedstawienia wizualizacji, na której rakiety RS-28 Sarmat – najnowsze rakietowe dziecko rosyjskich inżynierów wojskowych – wystrzelone z jednego z poligonów FR przemierzają tysiące kilometrów i uderzają w teren łudząco podobny do amerykańskiej Florydy. W militarnej
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze