Tusk uderzył w Schetynę Adamowiczem. PO chce głosów, ale wstydzi się dotychczasowych prezydentów

Kraj [PO, afery, wybory samorządowe]

– To Tusk stał za decyzją Adamowicza o kandydowaniu na prezydenta Gdańska wbrew Schetynie – twierdzą nasi rozmówcy w PO. W ten sposób widowiskowo ośmieszył on Schetynę, który kilka dni wcześniej ogłosił, że „Adamowicz ma inne plany”. Ponieważ Tusk do Polski wracać nie zamierza, jego zwolennicy „rezerwowym Tuskiem” chętnie mianowaliby Trzaskowskiego, jednak ta operacja nie powiedzie się, bo strach przed utratą miejsc na wyborczych listach skłania działaczy PO do posłuszeństwa wobec Schetyny. – Grzegorz Schetyna to gracz, a nie lider, dlatego był świetnym sekretarzem generalnym, ale jest znacznie gorszym przewodniczącym PO. Przed wyborami samorządowymi, które PO prawdopodobnie przegra, zmiany w partii nie zajdą, bo kandydaci na radnych walczą o swoją pozycję na listach, a gracz Schetyna potrafi tę sytuację wykorzystać – mówi „Gazecie Polskiej” Aleksander Arabadzić, doradca byłego wiceprezydenta Warszawy Jacka Wojciechowicza z PO.Układ gdański i Tusk jak
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze