Zawsze wbrew Polsce

Felieton [Okoniem]

Smętna europosłanka PO jedzie tramwajem. Za oknami wieczorne miasto. Warszawa. Smutna Warszawa. Ulicami stolicy przetacza się rozmodlony tłum. Nie wiadomo, co dokładnie robi, ale skoro na jego czele idzie Jarosław Kaczyński, to może być tylko groźny. I jeszcze ta dyktatura. Koszmar. Cała niemiecka widownia łka cichutko nad losem ostatnich świadomych swego beznadziejnego położenia Polaków. A przynajmniej ludzi posługujących się polskim paszportem. Dokument osnuty na takiej opowieści wyemitowała właśnie niemiecka państwowa telewizja. W roli gnębionej sprawiedliwej została obsadzona Róża Thun – niemiecki podatnik hojnym gestem opłacił ekipę filmową, która uwieczniła, jak lży swoją ojczyznę. Tym występem wpisała się w długą i bogatą tradycję działania przeciwko Polsce, konsekwentnie kultywowaną przez jej polityczne środowisko, nie tylko pod szyldem Platformy Obywatelskiej, lecz także poprzednimi. Źródeł takiej postawy należy doszukiwać się między innymi w charakterze
39%
pozostało do przeczytania: 61%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze