Zakazany 10 kwietnia

W identycznym tonie wypowiedział się radny SLD Andrzej Golimont: – To kompromitująca inicjatywa, dlatego wcale się nie dziwię radnym PiS, że wstydzą się ujawnić swoich nazwisk. Te burdy pod pomnikiem księcia Józefa Poniatowskiego mają tyle wspólnego z czczeniem pamięci ofiar Smoleńska, ile ojciec Tadeusz Rydzyk ze św. Franciszkiem z Asyżu.

A sama „Gazeta Wyborcza” postanowiła zakwestionować spontaniczny charakter obchodów, podczas których Polacy chcą spotkać się – podobnie jak przed rokiem – na Krakowskim Przedmieściu: „Działacze-wnioskodawcy nie ujawniają się, by stworzyć wrażenie, że manifestacje to spontaniczna reakcja Polaków, a nie animowana przez polityków demonstracja”.

9 kwietnia – ruszamy na rosyjską ambasadę

Nasze obchody rocznicy Smoleńska rozpoczynają się 9 kwietnia o 18.00 przed ambasadą Federacji Rosyjskiej w Warszawie, przy ul. Belwederskiej 49. Będziemy protestować przeciwko temu, jak prowadzone jest śledztwo smoleńskie i domagać się przekazania Polsce wszystkich dowodów w sprawie katastrofy. Na facebooku zawiązała się grupa zachęcająca do udziału w tej manifestacji. Jej uczestnicy sformułowali dziesięć pytań do władz Rosji:

1. Dlaczego już dzień po katastrofie Rosjanie niszczyli wrak samolotu?

2. Dlaczego Moskwa nie chce oddać czarnych skrzynek?

3. Dlaczego stenogramy zawierają nieprawdziwe informacje?

4. Dlaczego Rosjanie przekazali polskim pilotom błędne karty lotniska?

5. Dlaczego kontrolerzy lotu nie zamknęli lotniska, choć powinni to zrobić?

6. Dlaczego rosyjscy eksperci kłamią, że polscy piloci próbowali lądować?

7. Dlaczego kontrolerzy podawali pilotom złe informacje?

8. Dlaczego Kreml boi się ujawnić dokumentów lotniska w Smoleńsku?

9. Dlaczego pod naciskiem Moskwy zmieniono zeznania kontrolerów lotu?

10. Dlaczego wokół lotniska wycięto drzewa, które były jednym z dowodów...
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: