Wojna służb w Ługańsku. FSB zwiększa swoje wpływy

Dodano: 05/12/2017 - Nr 49 z 6 grudnia 2017

Świat [Znów niespokojnie na Ukrainie]

Jednego bandytę zamienił drugi. Dla rokowań międzynarodowych wokół konfliktu w Donbasie nie zmienia to wiele. Ważniejszy jest tu wewnętrzny rosyjski aspekt. Swoje wpływy w „republikach ludowych” znacząco wzmocniła bowiem FSB, której człowiek przejął stery w Ługańsku. Wtorkowy poranek 21 listopada w Ługańsku jako żywo przypominał Krym z lutego–marca 2014 r. Zielone ludziki, czyli uzbrojeni po zęby ludzie w nieoznakowanym kamuflażu, obstawili „rządowe” budynki, przede wszystkim dawną siedzibę administracji obwodowej, którą rebelianci zmienili w siedzibę przywódcy tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej, siedzibę „prokuratury” oraz siedzibę lokalnej telewizji. Pucz, na czele którego stanął zdymisjonowany dzień wcześniej „minister spraw wewnętrznych” Igor Kornet, okazał się bezkrwawy. Rządzący dotąd w Ługańsku Igor Płotnickij nie bronił się, jego wrogowie też nie użyli broni. Wszyscy uczestnicy tego spektaklu doskonale wiedzieli, że decyzja i tak zapadnie na górze – czyli w
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze