Królewska armia w rozsypce. Siły zbrojne do poprawki

Dodano: 21/11/2017 - Nr 47 z 22 listopada 2017

Obrona narodowa [Wielka Brytania]

Wobec problemów w realizacji kluczowych programów zbrojeniowych i zawirowań w rządzie już niedługo jedynym czynnikiem, który wpłynie na postrzeganie Wielkiej Brytanii jako militarnego mocarstwa będzie posiadanie przez tamtejszą armię arsenału nuklearnego. Wysokie, szóste miejsce w prestiżowym rankingu Global Firepower 2017, uwzględniającym potencjał militarny danego kraju. Do tego wzorowe wypełnianie zaleceń NATO, związanych z przeznaczaniem co najmniej 2 proc. PKB na obronność, co jak dotąd uczyniło zaledwie pięć państw Sojuszu (w tym Polska). Ponadto uczestnictwo we wszystkich strategicznych misjach operacyjnych – patrząc na suche statystyki wydaje się, że brytyjskie siły zbrojne to struktura pozbawiona jakichkolwiek problemów, w której za priorytet uznaje się sukcesywne i współmierne rozwijanie zdolności bojowych wszystkich rodzajów jednostek. Mimo to coraz więcej cenionych ekspertów i analityków ostrzega, że armia „Jej Królewskiej Mości” od dawna stoi w miejscu
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze