Liczebność przegrywa z technologią. Armie Pjongjangu i Seulu

Obrona narodowa [Porównanie wojsk]

Złożona z ponad miliona żołnierzy armia Korei Płn. buduje swój potencjał militarny na owianym tajemnicą programie nuklearnym. Z kolei siły zbrojne Korei Płd., choć o połowę mniejsze, uznawane są za jedne z najlepiej uzbrojonych w Azji. „Kolos na glinianych nogach”, „sowiecki szrot podparty rakietami”, „papierowa armia bagnetów” – tak najczęściej określane są północnokoreańskie wojska. I choć ich liczebność (około 1,2 mln według dostępnych statystyk) może robić wrażenie, o tyle samo uzbrojenie Koreańskiej Armii Ludowej (KAL) pozostawia wiele do życzenia. Tymczasem na drugim końcu Półwyspu Koreańskiego armia budowana jest w myśl zasady, że potencjał wojska nie jest mierzony liczebnością, lecz jakością dysponowanej broni i strategicznymi sojuszami. Głównymi partnerami militarnymi Korei Południowej są Stany Zjednoczone oraz Japonia. Tymczasem sojusznikami armii Kim Dzong Una są nic nieznaczące na militarnej mapie świata państwa afrykańskie (Uganda, Tanzania, DR Konga),
     
39%
pozostało do przeczytania: 61%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze