Atak klonów

Kreatorzy dezinformacji prześcigają się w konstruowaniu coraz nowszych metod oszukiwania odbiorców. Po „fejkach” przyszedł czas na tworzenie „podróbek” stron internetowych szanowanych mediów i publikowanie ich w sieciach społecznościowych.

Jak podał „Guardian”, chodzi o liczne publikacje zaprojektowane tak, by wyglądały jak m.in. artykuły z belgijskiego „Le Soir” i właśnie brytyjskiego „Guardiana”. Ich twórcy zadali sobie sporo trudu, by wykreować taką formę, która do złudzenia przypomina oryginalne media. Teksty najpierw opublikowano na stronach, których adresy internetowe przypominały oryginał, a następnie z tego poziomu udostępniano je w serwisach Facebook i Twitter oraz w ich rosyjskich odpowiednikach. Tak przygotowana treść była następnie multiplikowana przez trolli, boty i nieświadomych manipulacji użytkowników. I tak fałszywy był na przykład tekst z „Le Soir”, jakoby Arabia Saudyjska miała finansować kampanię prezydencką Emmanuela Macrona. Podszywający się pod „Guardiana” manipulatorzy przytoczyli rzekomą wypowiedź sir Johna Scarletta, byłego szefa MI6, że brytyjskie i amerykańskie służby wywiadowcze brały udział w kreowaniu i podżeganiu do „rewolucji róż” w Gruzji (2003 r). Działania te zostały przedstawione jako chęć zdestabilizowania Federacji Rosyjskiej. Facebook usunął posty zawierające fałszywe treści, jednak te swobodnie rozchodzą się po rosyjskim internecie, dezinformując tamtejszą opinię publiczną. Jak czytamy w „Guardianie”, problem będzie się pogłębiał choćby z tego powodu, że do stworzenia „klona” nie jest potrzebne włamanie na stronę „podrabianego” medium. Sprawia to, że są one trudne do natychmiastowego zneutralizowania.
(The Guardian)


Rosyjski kanał dezinformacji „Sputnik” ubolewa, że amerykański Departament Sprawiedliwości zobowiązał telewizję RT (daw. Russia Today) do zarejestrowania się jako zagraniczny agent. „Projekt przewiduje udzielenie Departamentowi Sprawiedliwości dodatkowych...
[pozostało do przeczytania 24% tekstu]
Dostęp do artykułów: