27 września 2017

Zyziu na koniu Hyziu

No i wreszcie wszystko jasne! Głowiliśmy się, jakim to cudem prezydent Andrzej Duda, w kampanii wyborczej wielki zwolennik walki z postkomuną i otwierania szans dla młodego pokolenia, broni starych trepów w wojsku i blokuje za wszelką cenę awanse młodych profesjonalistów, wyszkolonych przez armię zawodową. Otóż jak ujawniamy dziś, prawa ręka szefa prezydenckiego BBN Pawła Solocha, czyli płk Czesław Juźwik prosząc w 1983 r. o przeniesienie do wojskowej bezpieki pisał: „Polska przeżywa obecnie trudne chwile. Szczególna rola przypada w tym okresie służbom specjalnym. Od ich działania w znacznej mierze zależy, jak długo jeszcze przeciwnicy polityczni będą wichrzyć w naszym kraju”. Nic dziwnego, że widząc „wichrzenie” Macierewicza przeciwko jego kolegom ze służby, płk Juźwik, korzystając z wiedzy wyniesionej ze szkoleń z czasów Jaruzela przystąpił do neutralizacji przeciwnika. Chyba pora zapytać prezydenta, czy wielu podobnych fachowców ma w swojej kancelarii? I czy zbadał
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze