Wunderwaffe Putina. Nowe oblicza cyberwojny

Dodano: 08/08/2017 - Nr 32 z 9 sierpnia 2017

ŚWIAT [Rosja – (dez)informacja]

Rosja przeprowadziła w ciągu ostatniego roku dwie wojny na obcym terytorium. Nie przyniosły one wprawdzie zwycięstwa, ale zadały przeciwnikowi ciężkie straty. Zarazem uświadamiając Zachodowi, że to nie atomowych rakiet powinien obawiać się najmocniej. Władimir Putin w końcu znalazł swoją cudowną broń – wystarczyło odkurzyć i zmodernizować czekistowski wynalazek. Po wyborach w USA i Francji pojęcie „środki aktywne” odmienia we wszystkich przypadkach cały wolny świat. Styczeń 2016 r. Rosja. Forum bezpieczeństwa informacyjnego. Przemawia kremlowski doradca Andriej Kruckich: – Myślicie, że żyjemy w roku 2016. Nie. Żyjemy w roku 1948. A wiecie dlaczego? Dlatego że w 1949 r. Związek Sowiecki dokonał pierwszej próby własnej bomby atomowej. I jeśli do tego momentu ZSRS próbował osiągnąć porozumienie z Trumanem w sprawie zakazu broni nuklearnej, a Amerykanie nie brali nas poważnie, to w 1949 r. wszystko się zmieniło i zaczęli rozmawiać z nami jak równy z równym. Ostrzegam:
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze