Krnąbrny złoty chłopiec. Unia może mieć kłopot Macronem

Dodano: 08/08/2017 - Nr 32 z 9 sierpnia 2017

ŚWIAT [Francja–UE]

Czy Emmanuel Macron jest tym, którego widzieć by chciały brukselskie elity? Nowy prezydent Francji nie ustaje w wysiłkach, by przekonać wszystkich, że właśnie tak jest. Ale niektóre jego pomysły mogą umieścić go na kursie kolizyjnym z UE. Zza chmur wyszło słońce. Liderzy europejskiej biurokracji po zwycięstwie Emmanuela Macrona byli wniebowzięci. Donald Tusk, który jeszcze kilka miesięcy wcześniej alarmował, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE będzie zagrożeniem dla cywilizacji Zachodu, stwierdził wtedy, że nigdy nie czuł takiego optymizmu względem przyszłości Unii. Dla Junckera, Timmermansa i spółki ważne było także co innego: zwycięstwo Macrona dawało nadzieję na odwrócenie tendencji widocznej od jakiegoś czasu w Europie i na świecie, gdzie zwolennicy dotychczasowego porządku demokracji liberalnej co rusz dostawali łupnia w wyborach. Macron nie tylko wygrał z „Odą do Radości” na ustach, ale wygrał, upokarzając zarówno stare partie, jak i Front Narodowy z Marine Le Pen
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze