26 lipca 2017

Zyziu na koniu hyziu

Niech żyje bunt, kontestacja i niezależne myślenie! Precz z regułami, zabrania się zabraniać! Kto tak myśli, niech jedzie na tegoroczny Woodstock. Tam spotkać się będzie mógł z… sędzią Jarosławem Gwizdakiem, lansowanym na celebrytę przez TVN i „Gazetę Wyborczą”. Gwizdak opowie, że słucha Kazika Staszewskiego, punka oraz ciężkiego rocka i w ogóle zademonstruje, jak bardzo jest cool. Może nawet zasugeruje, że nie chciałby skazywać za jaranie zioła. A już sędzia Stefan Michnik to nigdy by za zioło nie skazał. Prędzej by zrezygnował z pracy! Nawet czasem sam zapali marihuanę, ten tego, medyczną. Tylko o tym cicho, bo w Szwecji jest zakazana. Skoro nad woodstockową sceną wisi pacyfa, to kogo na tegorocznym festiwalu zabraknąć nie może? Dalej, dalej, proszę strzelać (pacyfistycznie)... To jak? Tak, dobrze się Państwo domyślili. Zapowiedź pojawienia się tej osoby na stronie festiwalu zasługuje na zacytowanie dosłowne: „Znamy już pierwszego gościa Akademii Sztuk Przepięknych
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze