Macron jeszcze mocniejszy. Niemiecko-francuska solidarność

Świat [Nowy prezydent Francji a UE]

Nowy prezydent Francji w rzeczywistości niewiele ma w sobie z liberała. Wraz z nim UE może pójść w kierunku jeszcze bardziej zdecydowanego realizowania swoich interesów przez silne państwa. Kolejne wybory i kolejne potwierdzenie tego, że w dzisiejszych czasach trzeba się spodziewać niespodziewanego. Jeszcze po wygranym przez Macrona wyścigu prezydenckim wielu wróżyło, że wybory parlamentarne będą stanowiły dla tego politycznego nowicjusza i jego naprędce utworzonej partii La Republique en Marche! trudne wyzwanie. Według najpopularniejszego scenariusza Macron miał być zmuszony do koalicji, najprawdopodobniej z Republikanami, sam nie będąc w stanie stworzyć parlamentarnej mniejszości. Stało się jednak inaczej. Francuscy wyborcy dali nowemu prezydentowi mocniejszy mandat. Jego partia wraz z centrowym sojusznikiem Modem zapewniły sobie 350 z 577 miejsc. Republikanie ponieśli poważne straty, ale i tak ze 137 mandatami będą najpoważniejszą partią opozycyjną. Klęskę ponieśli
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze