Arabski spór, rosyjski trop. Katar – kto jest za, kto przeciw

Dodano: 20/06/2017 - Nr 25 z 21 czerwca 2017

Świat [Zatoka Perska]

Teorii na temat źródeł konfliktu w Zatoce Perskiej nie brak. Nawet jeśli prawdą jest, że do jego wybuchu przyczynili się rosyjscy hakerzy, to konsekwencje kryzysu mogą się okazać dla Moskwy fatalne. 5 czerwca Arabia Saudyjska zerwała stosunki dyplomatyczne z Katarem, jako powód podając wspieranie przez sąsiada terroryzmu oraz zbyt ciepłe relacje z Iranem. W ślad za Rijadem poszły Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt i Bahrajn. Później także Jemen, Libia i Malediwy. Po stronie Kataru opowiedziała się najmocniej Turcja i oczywiście – milcząco – Iran. Neutralne są Irak, Kuwejt i Oman. W przeciwieństwie do Donalda Trumpa, który aprobuje sankcje wobec Kataru, Władimir Putin nie zajął tu jednoznacznego stanowiska. Z jednej strony bliżej mu oczywiście do Iranu i Turcji, a z Katarem też ma coraz lepsze stosunki, z drugiej strony jednak jest Arabia Saudyjska, jest Egipt, jest Libia. A z nimi Moskwa stara się poprawiać relacje i zacieśniać współpracę. W sumie więc dla Kremla
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze