Krematorium i deeskalacja. Syryjska gra potęg

Dodano: 23/05/2017 - Nr 21 z 24 maja 2017

ŚWIAT [Rosja, USA, Syria]

Moskwa chwali się „strefami deeskalacji”, Waszyngton odlicza dni do zdobycia Rakki, Ankara zaś próbuje zneutralizować Kurdów. W najbliższych tygodniach najważniejsze sprawy w Syrii rozstrzygną się między Rosją, Turcją i Stanami Zjednoczonymi.   Wygląda na to, że Kreml postanowił dogadać się jakoś z Białym Domem w sprawie nieformalnego podziału stref wpływu w Syrii i zamrożenia konfliktu. Problem w tym, że Amerykanom nie spieszy się do „dealu” na warunkach proponowanych przez Rosjan, a poza tym pozostają jeszcze Teheran i Damaszek – chcące prowadzić wojnę do końca. Zresztą i Irańczycy, i Asad obawiają się, że Kreml zechce ich przehandlować w zamian za bazy w Syrii i korzyści w innych regionach świata. Sytuacja jest w każdym razie niejasna i dająca szerokie pole do interpretacji.  Krematorium Asada Ujawnienie przez Rosjan zdjęcia Donalda Trumpa i Siergieja Ławrowa uśmiechających się w Gabinecie Owalnym wraz z ambasadorem Siergiejem Kislakiem było błędem
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze