Trumpizm. Nadzieje i obawy amerykańskiej prawicy

Dodano: 14/03/2017 - Nr 11 z 15 marca 2017

ŚWIAT [Wizja nowego prezydenta]

Wielu zarzucało Trumpowi, że właściwie nie jest kandydatem prawicy, a jego poglądy są niejednoznaczne. Wygląda jednak na to, że to prawica dostosuje się do „trumpizmu”, a nie odwrotnie. Choć jeszcze pół roku temu mogło się to wydawać jedną z najmniej prawdopodobnych opcji, dziś z pewnością można powiedzieć: nie ma Partii Republikańskiej bez Donalda Trumpa, a nawet więcej, nie ma ruchu konserwatywnego w USA bez Donalda Trumpa, przecież poparli go także ludzie, którym z GOP było mocno nie po drodze. Nic więc dziwnego, że zapowiadając wizytę Trumpa na dorocznej konwencji konserwatywnych aktywistów CPAC (Conservative Political Action Conference), była szefowa jego kampanii Kellane Conway powiedziała: „Jutro, to będzie TPAC”. Rzeczywiście, prezydent wśród prawicowych aktywistów czuł się jak ryba w wodzie. Konwencja przerodziła się w paradę zwycięstwa „drużyny Trumpa”. Ted Cruz, jedyny istotny polityk spoza prezydenckiej administracji, który wziął udział w konferencji,
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze