Nowy Świat Antify

Niemcy atakują

Do najbardziej spektakularnej akcji doszło na warszawskim Nowym Świecie. Grupa przybyłych trzema autokarami niemieckich bojówkarzy pobiła wówczas podążających na Marsz Niepodległości Polaków, a także napadła na paradujących w historycznych mundurach członków grupy rekonstrukcyjnej, której trasa przemarszu musiała ulec zmianie. Uciekający przed policją Niemcy schronili się w należącym do „Krytyki Politycznej” lokalu Nowy, Wspaniały Świat, gdzie na dłuższy czas się zabarykadowali. W wyniku interwencji policji zatrzymano 92 osoby, a w siedzibie „KP” znaleziono kastety, pałki, hełmy oraz gaz łzawiący, należące prawdopodobnie do niemieckich „antyfaszystów”. Na uwagę zasługuje fakt, że oprócz wymienionych przedmiotów były tam wielkie, styropianowe makiety książek. To za utworzonym z nich, niewinnie wyglądającym murem trzymanym przez feministki chronili się podczas piątkowych zamieszek na ul. Marszałkowskiej członkowie „Antify”. O ich użyciu mówił na łamach „Gazety Wyborczej” także Rafał Złotopolski z Warszawskiej Akcji Antyfaszystowskiej: – Stojąc w pierwszym rzędzie, byłem jednym z tych „zamaskowanych lewicowych chuliganów”. Wraz z nim, wbrew temu, co w swoim sprostowaniu podali organizatorzy Kolorowej Niepodległej, w blokadzie brali udział również bojówkarze z Niemiec. Jest to udokumentowane, choćby przez dziennikarzy „Gazety Polskiej Codziennie”.

Zauważmy, iż rzecznik policji stwierdził, że niemieckie autokary przepuszczono, gdyż nie znaleziono w nich nic podejrzanego. Kto więc zgromadził materiały służące do walk ulicznych w siedzibie „Krytyki Politycznej”? Sami zainteresowani stwierdzili, iż nic nie wiedzieli o tych przedmiotach i nie należą one do nich.

Czarny Blok na Marszałkowskiej

„Zamaskowani chuligani”, o których wspomina Złotkowski, bardziej przypominali formację bojową niż zapowiadanych w mediach uczestników radosnego wiecu. Lewicowi bojówkarze, w przeciwieństwie...
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: