Powrót do korzeni – polacy znów coraz chętniej hodują własne warzywa i zioła. Jak zacząć własną uprawę?
Polska może się poszczycić długą tradycją rolnictwa, nie tylko w skali gospodarstw i ogromnych upraw, ale także przydomowych warzywników i parapetów z ziołami. Ta tradycja w ostatnich latach stopniowo odżywa, działki na nowo czerwienią się od pomidorów, a zapach świeżej pietruszki i koperku niesie się nawet po osiedlach w centrum miast. Każdy kto choć raz spróbował pomidora wyhodowanego samodzielnie na działce wie, że żaden sklepowy, nie jest w stanie mu dorównać. Jak więc założyć własny ogród warzywny?
Polska to kraj długie tradycji rolniczej
Polska ma długą i piękną tradycję ogrodniczą. Należymy do największych producentów warzyw w Unii Europejskiej, zajmujemy czwarte miejsce po Hiszpanii, Włoszech i Francji. Jesteśmy największym unijnym producentem buraków ćwikłowych, zajmujemy drugie miejsce w produkcji kapusty i trzecie w uprawie ogórków i marchwi. Przez wieki ziemia była dla polskich rodzin źródłem życia i tożsamości kulturowej.
Dla pokolenia naszych dziadków i rodziców ogródek warzywny przy domu był czymś naturalnym jak woda z kranu. Każde podwórko miało swoje pomidory, każda działka swoje ogórki na przetwory, każdy balkon choć kilka doniczek z ziołami. Potem przyszły supermarkety z warzywami z Hiszpanii i Holandii, dostępnymi przez cały rok, umytymi i zapakowanymi w folię. Ogród warzywny zaczął ustępować miejsca ogrodowej strefie relaksu lub basenom. Przez chwilę wydawało się, że ta tradycja odchodzi w przeszłość, ale dziś wiemy, że wraca i to ze zdwojoną siłą.
Skąd powrót do tradycji?
Powodów można wymienić co najmniej kilka. Pierwszy i dla wielu najbardziej przekonujący to różnica w smaku. Warzywo zerwane dojrzałe z własnej rośliny i zjedzone tego samego dnia to zupełnie inne doświadczenie niż produkt zbierany niedojrzały, transportowany tysiąc kilometrów i dojrzewający w magazynie. Smaku owoców własnej pracy nie da się zasymulować żadną odmianą ani żadną techniką uprawy przemysłowej.
Kolejny argument za założeniem własnego ogrodu warzywnego to wysokie ceny. W ostatnich latach ceny warzyw i owoców w Polsce konsekwentnie rosły. Własna uprawa pomidorów, papryk, ogórków i ziół to oszczędność, szczególnie gdy uwzględni się, ile tych warzyw polska rodzina zużywa w ciągu lata.
Równolegle do cen rośnie także nasza świadomość wobec tego co jemy. Własny ogród oznacza pełną kontrolę nad jakością produktów – brak pestycydów, brak sztucznych nawozów, a także jasne pochodzenie i sposób przechowywania. To bezpieczeństwo, którego żaden certyfikat na sklepowej etykiecie nie jest w stanie zastąpić.
Zmiany i stopniowy powrót do tworzenia własnych upraw, opisuje Agnieszka Zielińska, e-commerce specialist w sklepie z wyposażeniem do tarasu i ogrodu Focus Garden:
„Szklarnie ogrodowe i tunele foliowe są jedną z kategorii, które z roku na rok zyskują na popularności. Klienci zaopatrują się w nich także coraz wcześniej w ciągu roku, już wczesną wiosną kupują tunele ogrodowe, zestawy do nawadniania ogrodu, albo całe szklarnie. Te produkty nie są przeznaczone wyłącznie dla zapalonych ogrodników, korzystają z nich także początkujący pasjonaci, którzy chcą chronić rośliny przed nieprzewidywalną pogodą i przedłużyć sezon upraw."
Szklarnia czy tunel foliowy — co wybrać na początek?
Dla kogoś, kto chce zacząć własną uprawę, najważniejsza pierwsza decyzja dotyczy ochrony roślin przed nieprzewidywalną polską pogodą. Czerwiec potrafi zaskoczyć nocnym spadkiem temperatury, lipiec tygodniową suszą, a sierpień nagłymi burzami. Warzywa ciepłolubne, takie jak pomidory, papryki, ogórki, bez żadnej osłony są narażone na kaprysy pogody przez cały sezon.
Tunel foliowy to najtańsze i najprostsze rozwiązanie. Lekka konstrukcja z rurek PCV lub metalowych, pokryta folią nadaje się do złożenia w jeden weekend, bez żadnych pozwoleń ani formalności. Wewnątrz panuje temperatura nawet o dziesięć do piętnastu stopni wyższa niż na zewnątrz. Pierwsze pomidory można zbierać już w maju, a ostatnie papryki — dopiero w październiku. To wydłużenie sezonu o kilka tygodni w każdą stronę.
Szklarnia ogrodowa to rozwiązanie trwalsze i wygodniejsze. Aluminiowa lub stalowa konstrukcja z poliwęglanem lub szkłem daje lepszą izolację termiczną, wytrzymuje wiele sezonów i pozwala na uprawę przez niemal cały rok. Jest droższa od tunelu, ale przy intensywnej uprawie szybko zwraca koszty zakupu.
Która jest lepsza? Dla kogoś, kto zaczyna tunel jest w zupełności wystarczający i pozwala sprawdzić, czy ogrodnictwo to zajęcie, któremu chce poświęcić czas także w kolejnych sezonach. Dla kogoś, kto ma już doświadczenie i chce rozwijać swoją pasję cały rok, szklarnia jest inwestycją, która służy przez dekady.
Co warto uprawiać na początku?
Nie każde warzywo jest równie wdzięcznym partnerem dla początkującego ogrodnika, ale jest kilka gatunków, które wynagradza wysiłek szybko i obficie. To od nich warto zacząć:
Pomidory wymagają nieco opieki, ale odwdzięczają się plonem, którego żaden sklep nie jest w stanie przebić smakiem. W tunelu lub szklarni można zacząć je sadzić nawet już w połowie kwietnia.
Ogórki rosną szybko i plonują przez całe lato. W ciepłym miejscu, regularnie podlewane, mogą dawać kilka owoców dziennie na roślinę w szczycie sezonu.
Zioła takie jak bazylia, pietruszka, koper i szczypiorek to najprostsze rośliny, które zapoczątkują naszą uprawę. Rosną nawet w doniczkach na balkonie, nie wymagają szklarni ani tunelu, a różnica w smaku między ziołem świeżo zerwanym, a suszonym ze sklepowej torebki jest kolosalna.
Czy da się hodować warzywa bez ogrodu?
Warto obalić jeden mit, który powstrzymuje wiele osób przed pierwszym krokiem: własna uprawa nie wymaga rozległej działki ani specjalistycznej wiedzy. Skrzynka na balkonie, inspekt przy ścianie domu, mały tunel foliowy na sześciu metrach kwadratowych, to w zupełności wystarczające warunki, żeby sadzić i latem jeść własne pomidory, ogórki i zioła.
Polska tradycja ogrodnicza była przez wieki tradycją małej skali, każde podwórko, każda zagroda, każdy kawałek ziemi przy domu zamieniał się w miejsce uprawy. Dziś te same możliwości są dostępne z pomocą lżejszych i prostszych narzędzi.
Artykuł sponsorowany