Henryk Kocój

Henryk Kocój
Wszelka władza z woli narodu Polska w XVIII wieku była państwem rozległym, zajmującym drugie miejsce w Europie pod względem wielkości terytorium, liczyła 18 mln ludności, podczas gdy Prusy nie miały nawet trzech. Była państwem zasobnym w bogactwa naturalne, tyle że skarb państwa niewiele miał z nich korzyści. Bogaciły się natomiast wielkie rody magnackie, uzurpujące sobie prawa niemal niezależnych księstewek, utrzymujące własne wojska i uprawiające własną politykę w stosunku do państw ościennych, rządzonych jako monarchie absolutne. Ustrój wewnętrzny ówczesnej Polski cechowała rozległa anarchia i upadek oświaty. Zaradzić temu miała uchwalona 3 maja 1791 r. konstytucja, pierwsza w Europie, wyprzedzająca o kilka miesięcy konstytucję uchwaloną tegoż roku we Francji, i druga w świecie po...
Henryk Kocój
Bez zdrady, obelgi i lżenia religii Nie ulega jednak wątpliwości, że o ile Konstytucja 3 maja została przyjęta w całym kraju z niekłamaną radością, budząc silne emocje i wielkie nadzieje, to reakcje opinii europejskiej i sąsiadów Polski były różnorodne. Narody Europy, jak i Ameryki przyjęły ten fakt entuzjastycznie, rządy państw sąsiednich w większości zachowały rezerwę, a nawet wrogość, widząc w wydarzeniach polskich pochód idei rewolucji francuskiej na wschód Europy. Konstytucję 3 maja powitali radośnie sławny Amerykanin Tomasz Payne oraz angielski publicysta i mówca Edmund Burke, który w znamiennych i podniosłych słowach stwierdził: „(…) nikt straty nie poniósł, nikt poniżonym nie został. Począwszy od króla aż do dziennego wyrobnika (…) żadna kropla krwi nie prysnęła: nie było ni...
Henryk Kocój
Jak bardzo Polacy się pomylili, pokazały następne miesiące. Habsburskie jarzmo Jest faktem powszechnie znanym, że powstanie polskie zostało podjęte pod względem politycznym w porze jak najbardziej niewłaściwej, bo w chwili, kiedy mocarstwa europejskie, zwłaszcza zachodnie, zajęte były ważną dla nich kwestią belgijską, kiedy monarchia lipcowa we Francji, jeszcze nieutwierdzona, potrzebowała pokoju i kiedy Austria, przestraszona rewolucyjnym ruchem we Włoszech, najmniej była skłonna do mieszania się w wewnętrzne sprawy Rosji, którą uważała za główny filar legitymizmu, za stróża porządku europejskiego i za najdogodniejszą dla siebie aliantkę. Z natury rzeczy wynikało więc, że wszystkie trzy państwa rozbiorowe były wobec powstania polskiego związane wspólnotą interesów i żadne z nich...