Pod prezydenckim patronatem

Filip RdEsiński \ Co dzieje się w kulturze

W Stanach Zjednoczonych do tradycji należą liczne imprezy kulturalne, organizowane z udziałem i pod patronatem prezydenta. Są to zarówno koncerty charytatywne w Białym Domu, jak i doroczne wyróżnienia Centrum Kennedy’ego dla artystów, którzy wnieśli trwały wkład w rozwój tamtejszej kultury. Każda taka impreza organizowana jest na luzie i z dowcipem. W Polsce natomiast nadal króluje sztywna akademia, kotylionik i balonik  Na stronach internetowych Białego Domu, Biblioteki Kongresu oraz innych instytucji Stanów Zjednoczonych znaleźć możemy filmowe relacje z koncertów zorganizowanych pod patronatem prezydenta czy spikera kongresu. To, co najbardziej zauważalne w tych relacjach, to niesamowity luz, dowcip, atmosfera zabawy i poczucie wspólnoty. Od niejednego Polaka, który oglądał te koncerty, usłyszeć można, że „w Polsce to by nie przeszło”. Bo politycy są u nas za sztywni, bo to nie ta kultura, bo w tym kraju ludzie nie mają fantazji. Takie uwagi nie dziwią, skoro
     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze