„Aura”, czyli nastrojowy jazz

Filip RdEsiński \ Co dzieje się w kulturze

W czasach, gdy o sukcesie muzyki decydują coraz mocniejsze elektroniczne bity, podbite basy i szybkie tempo, grupa trzech kumpli postanawia wydać krążek, który nie ma prawa odnieść spektakularnego sukcesu. Jednak już po kilku minutach zanurzenia się w ich muzykę nie chcemy słuchać niczego innego.  Trio RGG tworzą Łukasz Ojdana grający na fortepianie, Maciej Grabowski na kontrabasie i Krzysztof Gradziuk na instrumentach perkusyjnych. W swoim dorobku panowie mają sześć krążków. Niektóre z nich są bardzo oryginalne, jak „Straight Story”, inspirowany twórczością reżysera Davida Lyncha, czy „Szymanowski”, nawiązujący do dzieł Karola Szymanowskiego. „Aura”, która właśnie ukazała się na rynku, będzie już siódmym z kolei studyjnym albumem zespołu i zdecydowanie najlepszym w ich fonografii. Nie jest to jednak krążek dla każdego. Pragnąc docenić jego wartość, należy oddać się muzyce RGG bez reszty. Nie można słuchać jej w biegu, traktować jako tła codziennych obowiązków.
     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze