Gra o głowę Putina

Dodano: 28/09/2022 - Nr 39 z 28 września 2022
REUTERS PHOTOGRAPHER / REUTERS / FORUM
REUTERS PHOTOGRAPHER / REUTERS / FORUM

Opinie [Mobilizacja i stan wojenny]

Putin wiele razy kazał sobie pokazywać ujęcia przedstawiające śmierć Mu’ammara al-Kaddafiego, który został zabity 20 października 2011 roku. Sposób, w jaki zginął dyktator Libii, wywołał w nim głęboki szok. Miał obsesję na tym punkcie. W Samarkandzie zrozumiał, że przekroczył punkt krytyczny. Gra toczy się już o jego głowę.

W ciągu jednego dnia Putin cofnął Rosję do czasów stalinowskich. Rankiem, w środę, 21 września, ogłosił wprowadzenie częściowej mobilizacji. Jak za czasów NKWD machina ruszyła. Już po 24 godzinach wszystko, co publicznie zagwarantował, zostało złamane. Operacja była przygotowywana od miesięcy jako wariant awaryjny. Ale wciąż liczono, że nagle wydarzy się coś, co odmieni losy wojny. I to się stało, ale nie po myśli Rosjan. Armia ukraińska zaledwie w dwa dni wbiła się 50 km w głąb pozycji rosyjskich, masakrując całe zgrupowanie, któremu groziło zamknięcie w kotle. Rosjanie uciekali w popłochu. Efekt był piorunujący – zachodnie rządy

     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze