Zasadzka na piromana

Adwokat dziennikarza długo nie mógł uzyskać informacji, za co dokładnie zatrzymano jego klienta. W tym czasie na komisariat przybyło wielu dziennikarzy „GP”, w tym redaktor naczelny Tomasz Sakiewicz, przedstawiciele klubów „GP” oraz poseł PiS Stanisław Pięta. Ok. godz. 22.30 do solidaryzujących się z zatrzymanym dziennikarzem dołączyli Zofia i Zbigniew Romaszewscy. Po godz. 23 obrońcy Filipa Rdesińskiego całkowicie opanowali komisariat (przybyło wielu czuwających przy krzyżu przed Pałacem Prezydenckim) wielokrotnie wznoszono okrzyk „Uwolnić Filipa!”.

Po północy dziennikarz został zwolniony. Ostateczne oskarżenie dotyczyło „nieostrożnego obchodzenia się z ogniem” (art. 82 kodeksu wykroczeń). Do protokołu Rdesiński złożył oświadczenie o popełnieniu przez funkcjonariuszy policji przestępstwa z art. 231 kk, polegającego na nielegalnym zatrzymaniu.

[pozostało do przeczytania -1% tekstu]
Dostęp do artykułów: