Cyniczna zdrada Indii

Dodano: 03/08/2022 - Nr 31 z 3 sierpnia 2022

Analiza [Indie wyrozumiałe wobec Moskwy jak w czasach komunizmu]

Trzeba było dopiero ludobójstwa Rosji na Ukrainie, by dostrzec, jak wielkim złudzeniem jest budowanie obrazu Indii jako największej demokracji świata.

Wydawało się oczywiste, że Indie po agresji Rosji na Ukrainę zdecydowanie poprą państwo napadnięte przez autorytarny reżim kremlowski. Ku zaskoczeniu Zachodu i USA New Delhi zajęło pozycję neutralną, co musi bulwersować. Jednak Narendra Modie, który od 2014 roku kieruje rządem Indii, bardziej zdawał się zainteresowany wyborem nowego prezydenta kraju niż wydarzeniami na Ukrainie. Rzeczywiście, z perspektywy New Delhi nowa prezydent Draupadi Murmu stwarza nowe możliwości dla Modiego. Po raz pierwszy została bowiem wybrana na prezydenta osoba z jednej z marginalizowanych społeczności plemiennych w kraju. Powinno to pomóc premierowi poszerzyć jego bazę wyborczą w wyborach w 2024 roku.

Ale taka postawa New Delhi wobec wojny wywołała duży niepokój Waszyngtonu. Jak zauważał Ashley J. Tellis, analityk

     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze