Współpraca z Turcją sygnałem dla Rosji. Polska wzmacnia sojusze i się zbroi

OBRONNOŚĆ [NATO, ZBROJENIA, POLITYKA]

Turcja to druga, po USA, potęga militarna w NATO. Fakt ten czyni z niej kraj, z którym warto zacieśniać współpracę w zakresie polityki obronnej. Zwłaszcza że turecka armia może odegrać istotną rolę w zapewnieniu regionalnego bezpieczeństwa, będąc przeciwwagą dla militarnych działań Rosji w sąsiedztwie Ukrainy i na Morzu Czarnym.

Według dostępnych informacji, tureckie siły zbrojne (Türk Silahlı Kuvvetleri) składają się z ponad 730 tys. żołnierzy. To około 306 razy więcej, niż posiada przyjęta do Sojuszu Północnoatlantyckiego w czerwcu 2017 roku Czarnogóra. Imponująco wyglądają zwłaszcza tureckie siły powietrzne (Türk Hava Kuvvetleri). Według indeksu Global Firepower, w swojej flocie posiadają one ponad 1000 różnego rodzaju samolotów, w tym ponad 300 bojowych. Nad Bosforem mocno stawiają także na rozwój bezzałogowych platform. Warto wymienić m.in. drony TAI Anka i jego modyfikacje, ciężkie płatowce Aksungur, które wejdą na służbę w tym roku, czy zwiadowczo-

     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze