Chiny boją się jednej kobiety. Znali prawdę o COVID-19, zniknęli bez śladu

ŚWIAT [Chiny, komuniści, mordowanie dziennikarzy]

5 stycznia Tedros Ghebreyesus, szef Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), wyraził rozczarowanie, iż Pekin nie udzielił zezwolenia naukowej misji międzynarodowej, która miała zbadać genezę koronawirusa, na wjazd do ChRL. Tydzień wcześniej, 28 grudnia 2020 roku, Zhang Zhan, niezależna dziennikarka w komunistycznych Chinach, została skazana na cztery lata więzienia za to, że przekazywała z Wuhan nieocenzurowane informacje o epidemii. Dwa fakty, których wymowa jest jednoznaczna. 

Trudno wyobrazić sobie bardziej czytelny sygnał wysłany przez Komunistyczną Partię Chin do narodu, że na budowanym kulcie przywódcy Xi nie może pojawić się żadna rysa.

Potęga czerwonego kłamstwa 

„Zbrodnią”, jakiej dopuściła się 37-letnia Zhang Zhan, jest pokazanie prawdy o tym, że komunistyczna władza naraziła swoich obywateli i cały świat na globalną pandemię. Barbarzyństwo owego wyroku wydanego w momencie, gdy liczba śmiertelnych ofiar covidu sięga 2

7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze