Pierwsza Dama polskiej komedii

Z natury optymistka

Na scenie perfekcjonistka, obdarzona nadzwyczajnym talentem komediowym. Prywatnie osoba skromna, opiekująca się wiele lat sparaliżowanym mężem, aż do jego śmierci w latach 90. Sama nie mając dzieci, opiekowała się finansowo domami dziecka. Była przy tym osobą głęboko religijną, stałą słuchaczką Radia Maryja. W wywiadzie dla „Naszego Dziennika” sprzed ośmiu lat mówiła: „Radio Maryja daje mi bardzo dużo, szczególnie jeśli chodzi o modlitwę. Często rano wysłuchuję mszy św., poznaję Ewangelię na dany dzień. Dzięki temu radiu pogłębiam swoją wiarę”. W tym samym wywiadzie swoją postawę życiową określała następująco: „Z natury jestem optymistką, mam w sobie dużo radości. (…) Staram się (…) nie wynosić nad innych i nie mądrzyć, po prostu mam dobrze wykonywać to, co do mnie należy. (…) Należę do osób niekonfliktowych i uznaję, że nie można aktorowi, partnerowi scenicznemu przeszkadzać w grze, trzeba umieć z nim współgrać. Tu, jak w każdym innym miejscu w życiu, przydaje się pokora”.

Kobieta pracująca, i nie tylko

W przeddzień 97. urodzin Ireny Kwiatkowskiej, przed dwoma laty, artystka została odznaczona przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego „w uznaniu wybitnych zasług dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, za działalność na rzecz rozwoju polskiej kultury, za osiągnięcia w pracy artystycznej” Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Niestety, w swej bogatej, wieloletniej karierze zagrała w filmie jedynie kilka drugoplanowych ról (z absolutnym majstersztykiem – kilkuminutową rolą pielęgniarki w „Dzięciole” czy bufetowej w „Hallo Szpicbródka”, okraszonej śpiewem i tańcem – „Nogi roztańczone”). A szerokiej publiczności najbardziej była znana z seriali: „Wojna domowa” (mama Pawła, 1965 r.), „Czterdziestolatek” (kobieta pracująca, 1974 r.) i „Zmiennicy” (Maria Piórecka, 1986 r.). Była również podporą telewizyjnego „Kabaretu starszych panów” Przybory i Wasowskiego (...
[pozostało do przeczytania 40% tekstu]
Dostęp do artykułów: