Złamana płyta z nagraniami polityków. Czy ktoś chciał chronić byłego prezydenta i członków rządu?

Dodano: 23/10/2018 - Nr 43 z 24 października 2018

KRAJ [Afera taśmowa, śledztwo]

Jedenaście plików z rozmowami polityków i państwowych menedżerów, jakie w ramach operacji specjalnej przejęło CBA kierowane przez Pawła Wojtunika, znajdowało się w aktach śledztwa na płycie, która została uszkodzona. Śledczy nie sporządzili z nich stenogramów. Kilka tygodni temu po publikacjach portalu onet.pl materiałów znajdujących się w aktach afery taśmowej temat nagrań najważniejszych polskich urzędników rządu PO-PSL, menedżerów i biznesmenów wrócił na czołówki mediów. Afera wybuchła w czerwcu 2014 r., gdy tygodnik „Wprost” ujawnił pierwsze zarejestrowane rozmowy. Za udział w procederze nielegalnego nagrywania klientów dwóch warszawskich restauracji „Sowa i Przyjaciele” oraz „Amber Room” zostało skazanych dwóch kelnerów i dwóch biznesmenów, w tym Marek Falenta (wywiad z nim publikujemy w tym numerze „GP”). Z akt sprawy, z którymi zapoznała się „Gazeta Polska” w Sądzie Najwyższym (obecnie jest tam rozpatrywany wniosek o kasację złożony w imieniu Marka Falenty),
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze