Boski Carlos

Dodano: 27/03/2012 - Nr 13 z 28 marca 2012

Kto zagrał lub zaśpiewał na tym kultowym festiwalu, niemal natychmiast stawał się gwiazdą międzynarodowego formatu. Santana nie był może tak popularny wówczas jak Jimmy Hendrix, ale niewątpliwie jego latynoskie brzmienia przykuwały uwagę i wyróżniały go z tłumu rockowych gitarzystów. Sam muzyk na każdym niemal kroku unika zaszufladkowania go jako artysty meksykańskiego czy latynoskiego. Swoich muzycznych korzeni upatruje gdzie indziej. Twierdzi, że natchnieniem dla niego są rytmy afrykańskie. – Pochodzenie stanowi tylko część mojej osobowości, i to bardzo małą część. A co do Afryki, to oczywiste, że moja muzyka bierze się z tego kontynentu. Stamtąd zresztą wywodzi się wszelka dobra muzyka. Europa dała nam walce i polki, a całą resztę Afryka – tłumaczył w jednym ze swoich wywiadów. W latach 70. Santana eksperymentował z jazzem. Koncertował wówczas m.in. z Herbie Hancockiem i Johnem McLaughlinem. W latach 90. rynek muzyczny niemal zapomniał o Santanie. Co prawda muzyk regularnie wydawał
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze