Fantastyczne zwierzęta – jak je odnaleźć? W szponach kryptozoologii

Środowisko [Mity a rzeczywistość]

Gryf, yeti, smoki, feniksy, żar-ptaki, jednorożce, krakerny i bazyliszki – przez tysiące lat ludzkość dołożyła do listy istniejących gatunków wiele takich, których na świecie nie ma, albo... ciągle czekają na swoje odkrycie. Było to roku pańskiego 1994. Wieś Helenów, jeszcze mniejsza niż Lucień, z którego pochodzę, przeżyła wtedy swoje pięć minut. Była wtedy na ustach całej Polski. Historia zaczęła się od tamtejszego sołtysa, który przy własnym stawie ujrzał... dwa lwy. Nikt nie zadał sobie pytania, czy ta opowieść ma sens. Dość że historia sołtysa chwyciła. Po kilkunastu godzinach wszyscy w okolicy już wiedzieli, że po lucieńskich lasach biegają lwy. Za chwilę dowiedziały się o tym media, które nakręcały spiralę, przekonując mieszkańców niewierzących sołtysowi. Informacja nie znikała z gazet i telewizji. Nawet „Małe wiadomości DD” podały, że setki policjantów i ludzi z innych służb szukają afrykańskich królów zwierząt. Sytuacji nie ułatwiali również eksperci. – To
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze