Efektowna śmierć czy lenistwo? Złota polska jesień

Dodano: 24/10/2017 - Nr 43 z 25 października 2017

Środowisko [Wokół liścia]

Jesień buchnęła kolorami. W tej bajkowej scenerii rozpoczął się czas spacerów sprzyjających melancholii, w której dociera do nas, że jakiś kolejny etap w naszym życiu się kończy... To chyba ulubiona pora roku poetów i pisarzy. Raczej każdy z nich ma na koncie wiersz na jej temat, bo czy ktoś widział liryka, który nie zajmowałby się w swojej twórczości problemem przemijania i kruchości życia? Na tym tle ciekawe pytanie postawiła Halina Poświatowska. „Drzewa umierają inaczej niż ludzie. Drzewa wyglądają tak, jak gdyby cieszyły się własną śmiercią. Wprawdzie potem będzie wiosna i one odkwitną znowu, ale ty wiesz, że nigdy nie można mieć pewności. No i skąd o tym mają wiedzieć drzewa? Dla nich na pewno każda jesień jest ostatnia”. Czy rzeczywiście mamy do czynienia z efektowną śmiercią? A może jednak nie ma to nic wspólnego z romantycznymi wizjami, lecz raczej z zimowym lenistwem i asekuranctwem?Po co liście? To kluczowe części każdej rośliny telomowej.
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze